Wyświetlenia ♥

60,140

wtorek, 30 kwietnia 2013

Rozdział 10


Szpital był ponury. W ogóle nie przypominał względem szpitala, w którym leżał Jus. Pielęgniarki wydawały się niemiłe i wredne. Czekałam na korytarzu na doktora. Kiedy przyszedł poszlam z nim i mamą do sali przyjeć. Tam obejrzał moją nogę i stwierdził że potrzebny jest gips. Nie cieszyłam się z tej wiadomośći. Będę musiała przesiedzieć 2 tygodnie w domu. Założył mi gips, przepisał maść i pojechaliśmy do domu. U cioci mama kazala mi się położyć w łóżku i nie wstawać. Z nudów weszłam na twittera i dodałam post :
Ehh 2 tygodnie w domu i złamana noga :/ Dziękuje chłopakowi który mi pomógł. Całusy Emily ♥Po chwili było 10 odpowiedzi. Jedna z nich zmusiła mnie do zastanowienia. Była od konta @justinbieber ”Nie ciekawie :/ Ale wracaj do zdrowia mam nadzieje, że już nie długo się zobaczymy. Czy wiesz może kto jest tym chłopakiem który Ci pomógl ?”Odpisałam ”Hmm nie wiem a co cię to tak interesuje Justin ?”Justin : ”A no wiesz chciałem mu podziękować ze Ci pomógł, wkońcu gdyby nie on nie wiadomo co by się stało, prawda ? :)”Justin się o mnie martwi to miłe, ale chyba teraz powinien zająć się sobą nie jest w najlepszym stanie i wtedy przypomniało mi się o niespodziance dla Jennifer. Zadzwoniłam do Justina :
-Hej mam pytanko kiedy wychodzisz ze szpitala ?
-Kiedy chcesz mała -zażartował
-Pytam serio Bieber mam sprawę
-Jutro o 11 mam wypis, chcesz żebym cię odwiedził ?
-No coś w tym stylu. Za 2 dni moja siostra cioteczna ma urodziny. Jest twoją wielką fanką ale nigdy nie miała szansy poznać cię czy mógłbyś …?
Nie zdążyłam dokończyć bo przerwał mi Justin
-Powiedz mi gdzie mieszka, przyjadę -powiedział ze śmiechem
-Znaczy bo ja teraz u niej jestem
-No to akurat wiem
-A skąd przecież nikt oprócz Lily tego nie wiedział – zdziwiłam się
-Mam swoje źródła kochana o to się nie martw. Będę pojutrze o 10 u Ciebie. Muszę już kończyć, żegnaj.
-Paaa :)
Cieszyłam się już widziałam minę Jenn jak go zobaczy. Chciałam pobiec do mamy żeby jej to powiedzieć ale zrezygnowałam. Po pierwsze nie mogę wstawać, a po drugie dla niej to też będzie niespodzianka. Będzie ze mnie dumna. Strasznie mi się nudziło. Napisałam na tt do ludzi jaki dilm mi polecają do obejrzenia. Dużo głosów było na ”Never Say Never” wkońcu film Justina. Postanowiłam go obejrzeć. Poprosiłam jeszcze ciocię o popcorn. Przyniosła mi go Jenn spytała co robię, a jak jej powiedziałam jaki film będę oglądać zapytała czy może ze mną go obejrzeć. Bez dwóch zdań zgodziłam się, Ciocia nam jeszcze podłączyła laptop do telewizora żeby lepiej było widać i się położyłyśmy. Przez cały film było cicho, słyszać było tylko chrupanie popcornu. Muszę przyznać że film ciekawy i pokazuję prawdziwego Biebsa. Nie wiem czemu ludzie go hejtują. Myśląc zauważyłam że moja siostrzyczka usnęła, wydawało mi się to śmieszne ale gdzie będę spać ? Zawołałam mamę, która zaniosła Jennifer do swojego pokoju. Zjadłam jeszcze naleśniki z nutellą i lody truskawkowe. Potem umyłam zęby w łóżku i położyłam się. Zadzwoniła do mnie jeszcze przyjaciółka z pytaniem czy wszystko w porządku i czy może do mnie przyjechać. Odpowiedziałam że jak chce to może na przyjęcie urodzinowe Jenn wpaść z Jusem. Ucieszyła się że mnie zobaczy, zresztą ja też. Byłam zmęczona całym dniem i zeszłąm nocą. Za dużo wrażeń na jeden dzień. Włączyłam jeszcze telewizję i oberzałam odcinek „Dlaczego Ja?” było nawet ciekawe chociaż nie tak jak film o Bieberze. Na noc włączyłam piosenkę ”Never Say Never”. Z całej piosenki najbardziej spodobał mi się fragment :
"See I never thought that I could walk throught fire
I never thought that I could take the burn
I never had the strenght to take it higher

Until I reached the point of no return"
Tłumaczenie też nie było niczemu sobie :
"Spójrz nigdy nie myślałem, że mógłbym przejść przez ogień
Nigdy nie myślałem, że mógłbym znieść oparzenie
Nigdy nie miałem siły, aby wznieść się wyżej
Dopóki doszedłem do sytuacji bez wyjścia"
Zrozumiałam za co te miliony fanek kochają Justina. Dlaczego mówią że Jus nauczył ich spełniać marzenia i ”NEVER SAY NEVER” Teraz wszystko wydawało się takie proste. Już chciałam zasnąć, kiedy przyszedł do mnie sms. Nie znałam tego numeru to było niepojące zresztą tak jak treść. Brzmiała ona tak :
”Mam nadzieje że z toba już lepiej. Następnym razem musisz bardziej uważać żeby nie mieć nogi w gipsie. Ale spoko nie ma za co, nie musisz mnie nazywać bohaterem. Przyjacielka przysługa skarbie. ♥”To pewnie od tego kolesia co mi pomógł. Jejku teraz będzie pewnie chciał żebym mu to odplaciła. W ogóle kto to ? Ten charakter pisma jest podejrzany, chyba go znam...


Jeśli rozdział krótki to przepraszam, ale tylko dla tego że teraz będę się starać dodawać krótsze ale częściej. Następny powinien być czwartek/piątek <33 Jak coś info będzie na stronce :) Buziaki :*

13 komentarzy:

  1. cudowny rozdział, z niecierpliwością czekam na następny :D
    proszę cię dodaj jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy będziee nastepny . *-* ?
    JUż czekam . <33

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedy będzie NOOOWYYYY ? <3
    Aaaaaaaaa KFGUYJIFYGKFGJIOFG ;*** jaram się i nie mogę się doczekać nowego

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na nn ! <3
    ŚWIETNY ! :3

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowne *-*

    [SPAM - NOT FAMOUS JUSTIN BIEBER STORY]

    17-letnia Maddison 'Hopeless' Lawrence, dziewczyna bez dzieciństwa, przyjaciół i sojuszników.
    W końcu wraca do miasta, z którego pochodzi.
    Stanford w stanie Kalifornia.
    Nie spodziewa się, że tak i wiele się tu zmieniło.
    Chłopak, którego osierociła stanie się jedyną osobą, której może zaufać.
    Do czasu.
    Co stanie się, gdy Justin odkryje mroczną tajemnice nastoletniej zabójczyni ?
    Czy będzie w stanie jej wybaczyć ?
    Chociaż ... w sumie Justin to teraz najmniejszy problem Madd ...


    bullet-in-my-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń