Wyświetlenia ♥

środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział 18

UWAGA PRZECZYTAJ INFORMACJE POD <3 :*
-
Usiadłam na ławeczce niedaleko stawu. Z dala widziałam parę, tulili się, całowali byli tacy słodcy. Czemu ja nigdy nie mogę znaleźć nikogo takiego? Czemu zakochuje się w nieodpowiednich osobach? Z jednej strony byłam zła na siebie że mu powiedziałam że go kocham ale z drugiej cieszyłam się wreszcie mogłam to z siebie wydusić. Siedziałam tam do zachodu słońca. Było tak cudownie. Już nie płakałam starałam się być silna. Wróciłam tylko do domu bo już mama zadzwoniła i poprosiła o powrót. Starałam się być jak najszybciej w domu. Weszłam do domu i od razu skierowałam się do salonu. Tam przed telewizorem siedziała mama. Podeszłam do niej, ucałowałam ją w policzek i zapytałam :
-Czemu chciałaś żebym tak szybko przyszła do domu? Jeszcze nie jest ciemno
-Kochanie na górze czeka na ciebie Lily, rozładował jej się telefon więc ja zadzwoniłam do ciebie
-O to fajnie bo muszę z nią porozmawiać
-Skarbie stało się coś – zapytała ze zmartwieniem
-No niby tak ale to mało ważne
-Wiesz że zawsze możesz mi powiedzieć wszystko? Jak chcesz przyjdź i porozmawiaj
-Dobrze mamo. Kocham Cię
Przytuliłam mamę i szybko poszłam na górę.
-Hej Lily
Przywitałam się z przyjaciółką całusem w policzek i usiadłam obok niej
-Stało się coś ważnego że przyszłaś -zapytałam
-A to już nie można odwiedzić swojej najlepszej przyjaciółki
-No można można
-Domyślasz się może w jakiej sprawie przyszłam
-A jednak. Wiedziałam że coś jest na rzeczy. Lecz nadal nie wiem o co chodzi
-Chodzi o Ciebie i o Justina
-A  co ma być z „nami”
-Widziałam wpis Justina na twitterze
-Jak to? Jaki? -
Pytania cały czas krążyły mi po głowie.
Lily wyciągnęła swój telefon, weszłam na profil Jusa i zaczęła czytać :
”być okłamywanym nie za fajne uczucie a jeszcze przez bliską osobę jeszcze gorzej”
Kiedy myślałam że już koniec dodałam :
-Przed chwilą dodał nowy wpis :
”Dlaczego nie chcesz mi powiedzieć prawdy? Mówisz że tak będzie lepiej a to nie prawda.”
Cały czas patrzyłam w komórkę. Po głowie latały mi tylko słowa „Mówisz że tak będzie lepiej a to nie prawda” i tak w kółko.
Ty idiotko czemu mu nie powiedziałaś prawdy – odezwała się moja podświadomość -może właśnie teraz siedzielibyscie razem, wtuleni w siebie
To wszystko mnie jeszcze bardziej przygnębiałam. Z myśli wyrwała mnie przyjaciołka :
-Emily! Emily! Wyjaśnisz mi wreszcie o co tu chodzi – kiedy nie odpowiadałam zaczęła mówić – wiem że chodzi też tu o ciebie i nie wywiniesz się od powiedzenia mi prawdy
Wiedziałam że z nią nie wygram więc od początku do końca wszystko jej opowiedziałam. Ona tylko siedziała i słuchała mnie. Wiedziałam że w głowie jeszcze raz powtarza sobie wszystko. Po długim czasie ciszy zaczęła :
-Ja cię po prostu czasami nie rozumiem. Miałaś taką szansę na powiedzenia mu wszystkiego co tak naprawdę się zdarzyło a ty jak tchórz uciekłaś od tego mówiąc mu że go kochasz. Skąd wiesz że on nie czuje tego samego? Masz jutro iść i mu wszystko powiedzieć – ostatnie zdanie prawie krzyknęła
-Ale Lil zrozum ja nie potrafie. Widziałam jak cierpiał jak się rozstali i jak się cieszył jak wróciła do niego. Za nic w świecie nie powiem u prawdy choćbym miała żyć z tym do końca życia !
-Widzę że nie przekonam cię do zmiany decyzji. Więc rób jak chcesz tylko potem nie żałuj kochana
. Spojrzała na zegarek i zobaczyła że już 22. Trochę nam się zeszło. Przyjaciółka powiedziała mi że musi już iść. Odprowadziłam ją do drzwi i pożegnałam. Potem poszłam do siebie na górę. Weszłam do łazienki i pod prysznic. Pozwoliłam żeby krople wody spływały po moim ciele. Umyłam włosy i wyszłam. Wytarłam się, założyłam piżamę i poszlam położyć się na łóżku. Włączyłam laptopa, a po chwili twittera. Wyskoczył mi wpis Justina. Nie mogłam uwierzyć w to co tam zobaczyłam.

-
Kochani mam długo oczekiwany 18 rozdział. CIESZYCIE SIĘ? nic się zbytnio nie dzieje ale zobaczymy co w następnym rozdział! Przepraszam że tak długo ale teraz to #MTVHottest Justin Bieber. Nowy rozdział postaram się dodać szybko.

KOMENTUJ NAWET GŁUPIE ":)" CHCĘ WIEDZIEĆ ŻE CZYTASZ<33

środa, 17 lipca 2013

Rozdział 17

Emily's POV
Przez dłuższy czas patrzył w moje oczy. Poczułam jak po moim policzku spłynęła łza. Wiedziałam że zaraz rozpłacze się jak małe dziecko bez chwili wątpienia wzięłam swoje rzeczy i wybiegłam z przymierzalni. Podbiegłam do kasy i zapłaciłam za wybrane rzeczy. Postanowiłam zajść na chwilkę do łazienki i trochę się ogarnąć. Dobrze że zabrałam ze sobą mascare i puder. Poprawiłam makijaż i wyszłam z sanitariatów. Zaszłam do kawiarenki. Zamówiłam mrożoną kawę i szarlotkę. Usiadłam przy jednym ze stolików i wyciągnęłam telefon. Napisałam
Do Lily: Ha mówiłaś że ten Justinek taki cudowmy i w ogóle a to kawał chama i tyle. Mam nadzieje że chociaż ty dobrze spędziłaś czas. Papa :*Przeglądając twittera zobaczyłam gruchające gołąbeczki. Zmierzali w moją stronę. Nie wiedziałam czy mam się bać. Po chwili która dla mnie trwała jak wieczność podeszła do mnie Selena i odezwała się :
-O proszę kogo my tu mamy. Czemu tak samotnie siedzisz – zapytała z chytrym uśmieszkiem na twarzy
-Nie twój zasrany interes – podniosłam głos
-Z małej Emily robi się ostry diabełek
-Selena chodź uspokój się – nagle dodał Justin
-Oj proszę cię nie żartuj że bronisz tą sukę. Przecież wiesz ile dla ciebie złego zrobiła
-Przestań mnie wreszcie obrażać. Wiesz co gdybym chciała Justin wiedział by cała prawdę bo mam świadków którzy by potwierdzili moją wersje wydarzeń ale ja przynajmiej nie jestem taka jak ty. Chcę szczęścia Justina i ciesz się bo nigdy mu nie powiem jak było jasne więc zamknij ryj bo jestem na razie miła
-Czekaj Seleno czy masz mi coś do powiedzenia – powiedział Jus wściekły
-Justin nie słuchaj tej kretynki ona kłamie – powiedziała
-Idź stąd nie mam ochoty z tobą rozmawiać muszę sobie wszystko poukładać
Gomez zdziwiło zachowanie Biebera. Naburmuszona odeszła i poszła w kierunku wyjścia. Po dłuższej ciszy Biebs odezwał się
-Emily czy możesz mi
Nie zdążył nic powiedzieć bo przerwałam mu :
-Przykro mi ale nie mogę ci nic powiedzieć. Po pierwsze nigdy mi nie wierzyłeś po drugie chcę twojego szczęścia
-Nie będę szczęśliwy będąc z osobą która mnie okłamuje
-Wiesz co to jest już okropne nie wierzyłeś mi wcześniej nagle zmieniłeś nastawienie o 180º.
-Ja przepraszam?
-Wiesz ile płakałam? Ile cierpiałam przez ciebie? Człowieku ja się w tobie zakochałam nie wiesz jak moje życie zmieniło się jak cię poznałam.
-Co ty powiedziałaś? Z A K O C H A Ł A Ś S I Ę W E M N I E – zamurowało mnie
-Tak debilu ale teraz to już nic nie znaczy NIC – te ostatnie słowo wręcz wykrzyczałam
Z jednej strony kochałam go ale z drugiej jak przypomniałam sobie jak przez niego cierpiałam nie czułam tego co wcześniej. Musiałam to przemyśleć. Zostawiłam pieniądze na stoliku i bez zadnego słowa wybiegłam z centrum. Pobiegłam do pobliskiego parku by tam wszystko móc przemysleć...

Jest obiecany rozdział może nie długi ale zawsze jest <3
KOCHANI OBSERWUJCIE MNIE NA INSTAGRAMIE 
http://instagram.com/aleksandraadomanskaa
tak wiem nie jestem piękna więc bez hejtów plz <3

piątek, 5 lipca 2013

Musicie wybrać

Piszcie w komentarzach czy :
1.czekacie na nowy rozdział ode mnie - nie wiem kiedy będzie może za pare dni, 2 tygodnie ale nic nie obiecuje
2.Ktoś kto będzie chciał dokończy ale nie wiem jak będzie pisać i w ogóle
DECYZJA NALEŻY DO WAS <3
TYLKO UPRZEDZAM ŻE OSOBA KTÓRA SIĘ TEGO PODEJMIE NIE WIADOMO CO ILE BĘDZIE DODAWAĆ, JAK PISZE, MOŻE NIE MIEĆ DOŚWIADCZENIA .

Muszę się jeszcze zdecydować jeśli zdecyduje się dalej pisać nowy rozdział pojawi się po paru dniach <3

czwartek, 4 lipca 2013

Bardzo Was Przepraszam :(

Niestety nawet w wakacje nie mam czasu na pisanie :( Możecie uważać że jestem żałosna ale nie przerwałabym pisania gdybym miała dużo czasu. Wasze komentarze na prawdę będą zbędnę. Możecie mówić "po co w ogóle zaczynałaś pisać" a więc powiem wam chciałam zobaczyć czy to co pisze ma jakiś odgłos niestety okazało się że mój czas na to nie wystarcza. Jeśli z czytających ktoś chcę napisać jakieś rozdziały naipszcie do mnie na tt @olenka5433 skontaktujemy się jakoś a ja wstawie rozdziały :) MOŻE KIEDYŚ JESZCZE BĘDZIE NOWY BLOG <3 JEŚLI NIKT W CZASIE TYGODNIA NIE PODEJMIE SIĘ PISANIA NOWYCH ROZDZIAŁÓW NIE USUNĘ TEGO BLOGA. NA BARDZO WAS PRZEPRASZAM NO I KC <3

wtorek, 18 czerwca 2013

Rozdział 16

Justin's POV
Z zamyślenia wywołała mnie moja dziewczyna, która chciała iść do przymierzalni przymierzyć swoje wybrane ubrania. Poszedlem więc za nią. Przymierzalnie znajdowały się parę metrów od kas. Selena weszła do jednej z nich. Ja przez ten czas przeszedłem zobaczyć coś dla mnie. Wypatrzyłem fajną kurtkę, wziąłem ją i przymierzyłem. Spodobała mi się, więc postanowiłem ją kupić. Pobiegłem szybko do pomieszczenia, w którym znajdowała się Gomez. Zapomniałem w której dokładnie była, kojarzyły mi się dwie. Nie chciałem chamsko patrzeć na buty. Postanowiłem zaryzykować i wszedłem do pierwszej lepszej którą ryzykowałem.

Emily's POV
Weszłam do pierwszej przymierzalni od kas. Najpierw włożyłam na siebie wybrane przez siebie szorty. Były ładne i naprawdę pasowały mi. Potem przymierzyłam sukienkę. Nie chcę się przechwalać ale na mnie wyglądała bajecznie. Kolorowe kwiaty na niej fruwały, kiedy poruszałam się w te i wewte. Musiałam ją mieć. Kiedy chodziłam tak sobie żeby zobaczyć jak sukienka podnosi się i opada, usłyszałam otwieranie zasłony. Spojrzałam się w tamtą stronę i ujrzałam wysoką postać. Na początku nie wiedziałam kto to. Światło tak padało że mogłam dostrzec tylko buty i jeansy. Widziałam jak palcami przejechał po swoich włosach. Staliśmy przez chwilę patrząc na siebie. Chyba oboje nie mogliśmy się rozpoznać. Po chwili zrobił krok w tył i odezwał się :
-Przepraszam chciałem znaleźć tylko przymierzalnię w której znajduje się moja dziewczyna. A tak w ogóle ładnie pani w tej sukiencę. Myślę że będzie dobrym wyborem w zakupie
-Nic się nie stało. No faktycznie ładna jest ale nie wiem czy za dużej pupy w niej nie mam
Chciał jeszcze coś dodać więc zrobił duży krok w przód i go rozpoznałam. To było on Justin Bieber. Spojrzał na mnie całkiem inaczej niż przed chwilą. Oburzył się chyba i warknął :
-Ach to znowu ty. Co za pech że akurat na ciebie trafiłem
-Możesz mi kurwa choć raz nie ubliżać? Nie wystarczającą mi powiedziałeś u cioci? Jesteś okropny

Justin's POV
-Możesz mi kurwa choć raz nie ubliżać? Nie wystarczającą mi powiedziałeś u cioci? Jesteś okropny -powiedziała Emily
Spojrzałam jej w oczy. W jej tęczówkach widziałem łzy, czuła do mnie żal za to co jej powiedziałem. Czułem się z tym źle. Wzięła swoje rzeczy i wybiegła z ”garderoby” płacząc.
-Justin coś ty najlepszego zrobił przez ciebie ona płaczę -odezwała się moja podświadomość
Druga za to strona mówiła :
-Ej należało jej się. To ona Cię pierwsza zraniła nie jesteś nic a nic winien
Nie wiedziałem co robić postanowiłem mieć ją w dupie i iśc miło spędzić czas z Seleną. Wszedłem szybko do drugiej przymierzalni, w której ujżałem Sel w samym staniku i majtkach. Strasznie się podnieciłem jak ją zobaczyłem. Podszedłem do niej. Oparłem ręce na ścianie tak żeby była między nimi. Zaczęłam składać pocałunki na jej szyji i ją lekko ssać. Przyłożyłem usta do jej ust i zacząłem ją namiętnie całować. Wkłądalem w tą całą moją miłość do niej. Potem zacząłem masować jej usta moim językiem. Nie chciała otworzyć buzi więc musiałem użyć innych sposobów. Położyłem moje dłonie na jej pośladkach i je ścisnąłem. W tym czasie ona jęknęła a ja mogłem włożyć język do jej buzi. Nasze języki wcale nie walczyły o dominację, znalazły wspólny punkt i poruszały się w jednym tempie. Po tym całym cudownym zdarzeniu w przymierzalni udaliśmy się do kas by zapłacić za rzeczy wybrane przez Sel i moją kurtkę. Potem udaliśmy się do kawiarenki tam niestety siedziała już Emily.

A więc mamy już II część długiego rozdziału nie wiem kiedy bd nowy <3
Mam nadzieje że przy tym też bd duuużo komentarzy :* Jak komentujecie zostawcie mi też jakieś fajnie blogi które czytacie/ lub sami piszecie z chęcią przeczytam :*
Kochani widze że czyta to dużo osób a ja mam marzenie żeby wygrać tą gazetkę dlatego jeśli każdy z czytających to mógłby lajknąć komentarz pod postem https://www.facebook.com/photo.php?fbid=204125973044362&set=a.166064946850465.5708.166061260184167&type=1&comment_id=68145&offset=0&total_comments=353 "Aleksandraa Domańskaa" byłabym bardzo wdzięczna zależy mi na tym. Jeśli możecie porozsyłajcie po znajomych czy coś :*

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rozdział 15

Uwaga to jest tylko I część rozdziału druga będzie jako rozdział 16. Przepraszam ale dodam ją już jutro. <3

Chciałam zapomnieć o całym tym dniu. Chciałam myśleć że to tylko zły sen. Chciałam ... Ale się nie dało. Obudził mnie rano świergot ptaków. Wstałam i poszłam do łazienki. Wzięłam gorącą kąpiel. Spojrzałam na rękę i zobaczyłam rany. Myślałam że to tylko koszmar niestety tak nie było. Przypomniałam sobie zdarzenia z wszystkich dni. Musiałam się w garść tego dnia obiecałam sobie że nigdy więcej nie wezmę do ręki żyletki. Wyszłam z wanny, otuliłam się ręcznikiem i zeszłam do kuchni. Na lodówce zobaczyłam karteczkę : Musiałam dziś iść do pracy, w lodówce masz kanapki, a na stole pieniądze idź sobie kup jakieś spodenki i bluzkę. Kocham Cię mama O jak miło z jej strony. Zjadłam to co mi moja rodzicielka przygotowała i poszłam coś na siebie włożyć. Postanowiłam założyć stare szorty z dziurami na to bluzkę z napisem 100% SINGLE i czarne vansy. Kiedy bylam już gotowa zadzwoniłam do Chrisa. Wiedziałam że w każdym momencie mogę na niego liczyć i z nim porozmawiać. Wybrałam jego numer a on po chwili odebrał :
-O hej Chris mam pytanie mógłbyś się ze mną wybrać dziś do centrum handlowego? Chciałabym też pogadać
-Wiesz co teraz nie mogę
-A no to przepraszam jeśli przeszkadzam. A kiedy będziesz mógł
- W najbliższym czasie nie
-Dlaczego
-Emily musiałem wyjechać, ojciec dostał propozycję pracy w Danii. Spokojnie za jakiś miesiąc przyjade w odwiedziny pa pa
-Pa
Straciłam jedyną osobę (chłopaka) z którym mogłam szczerze porozmawiać, wyżalić się, wypłakać
Tak mi było wtedy smutno. Chciałam zadzwonić do Lily ale ona jak zwykle nie odbierała, pewnie wyjechała z rodzicami na Mazury a akurat rozładował się jej telefon. Nie raz zdarzaly się już takie sytuacje. Postanowiłam nie zamulać w domu tylko iść do galerii. Wzięłam do ręki kurtkę jeansową i wyszłam z domu. Droga zajęła mi 10 minut. Daleko nie miałam więc to był jeden z plusów. Postanowiłam najpierw wejść do H&M często kupowałam tam ciuchy. Wchodząc usłyszałam dzwonek ogładzający wejście do sklepu. Rozejrzałam się i zobaczyłam Justna i jego lalunię. Selena stała i oglądała jakieś krótkie, wyzywające spódniczki. Poszłam w całkiem inną stronę. Przeglądając ubrania natchnęłam się na fajne shorty i sukienkę. Wzięłam je i poszłam przymierzyć.

Justin's POV
Nie wiedziałem że taka może być Emily. Zawiodłem się na niej. Myślałam że jest inna najwidoczniej myliłem się. Kiedy jej wygarnąłem. Przytuliłem Sel, złapałem ją za rękę i razem zeszliśmy na dół. Lily zaraz pobiegła po Emi. Po ok. 25 minutach wróciły. Emily usiadła naprzeciwko mnie widziałem jak na mnie patrzyła. Miała w oczach smutek. Potem poszła na huśtawkę nie słyszałam dokładnej rozmowy z jej przyjaciółką ale przypominam sobie to jak Emi zaczęła głośno mówić, można powiedzieć krzyczeć
-Mogłabym mu wszystko powiedzieć Lily ale on i tak tego nie zrozumie. Kurde zrozum on mi nie ufa i nie uwierzy w to co mu bym powiedziała. On mnie nawet nie chcę znać a co dopiero rozmawiać. Nie wiedziałem o co jej chodzi. Posiedzieliśmy jeszcze trochę a potem pożegnaliśmy się i pojechaliśmy. Odwiozłem Selenę i pojechałem do siebie. Wziąłem szybką kąpiel, założyłem na siebie dresy i poszedłem się położyć. Dodałem jeszcze tweeta.Nie minęła minuta a ja odpłynęłem.
Rano wstałem, zjadłem i umyłem zęby. Założyłem na siebie fioletową bluzkę z napisem Haters Make Me Famous, czarne rurki i fioletowe supry. Postanowiłem zabrać moją ukochaną na zakupy i jej coś kupić. Zadzwoniłem do niej i powiadomiłem o tym pomyśle. Oczywiście się ucieszyła, bardzo lubiła zakupy. Po 30 minutach byliśmy już w centrum. Najpierw weszliśmy do Reserved ale tam nic nie znalazła Selenka więc poszliśmy do H&M. Stałem bezczynnie kiedy usłyszałem dźwięk i otwierające się drzwi, a w nich Emily. Miała na sobie bluzkę z napisem 100% Single. Jeszcze do niedawna chciałem żeby to się zmieniło, lecz z biegiem czasu wszystko się zmieniło. Mogłem dojrzeć jak seksownie szła do wieszaków z sukienkami. Ona nie ubierała się tak jak moja dziewczyna. Mimo że nie ubierała miniówek, jak szła przez ulicę chłopcy ślinili się na jej widok.

Misiaki przepraszam miał być w sobotę. Wiem jestem słabą blogerką i w ogole ale wyjechałam. Do tego jeszcze musicie czekać na II część ale obiecuje będzie jutro :*
Komentujcie <33

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział 14

Jak ja miałam wrócić do domu w takim stanie ?
Zaraz mama będzie wypytywać co mi się stało i w ogóle. Ale co ja innego moglam zrobić? Musiałam tam iść. Lily złapała mnie za rękę i szepnęła mi do ucha „Jestem z tobą nie martw się”. Cieszyłam się że mam taką przyjaciółkę. Nie wymuszała ode mnie co się działo po prostu przy mnie była. Musiałam być silna. Pociągnęlam Lilu za rękę i podążałam w stronę domu. Przed domem na chwilę się zatrzymałam. Wyjęłam lusterko, spojrzałam w nie. Na szczęście nie było już tak tragicznie miałam tylko lekko podpuchniętę i zmęczone oczy. Poszłam do ogródka, wszyscy tam siedzieli. Patrząc na Justina w moich oczach można było dostrzec smutek, złość. Nie znał całej sytuacji a mnie ocenił jak dziwkę. Usiadłam koło mamy, niestety to miejsce było naprzeciwko niego. Patrzylismy się przez chwilę w oczy. W jego brązowych tęczówkach widziałam żal do mnie. Odwróciłam się nie mogłam tego znieść to było za wiele. Patrzyłam w jeden punkt, po chwili poczułam w kącikach oczu łzy, zaczęły mi spływać po policzkach, nie mogłam powstrzymać ich, wiedziałam ze zaraz będę płakać jak małe dziecko. Nie mogłam do tego dopuścić, nie chciałam żeby było widać że jestem słaba, że nie potrafie sobie poradzić. Przeprosiłam wszystkich i poszłam usiaść na huśtawce. Po paru minutach przyszła do mnie Lily. Zapytała :
-To może być trudne ale czy możesz mi powiedzieć co się stało parę godzin wcześniej -zapytała zmartwiona
Nie mogłam dłużej przed nią tego ukrywać, więc opowiedziałam jej zdarzenie nie tylko z dziś ale i sprzed paru dni jak spotkałam się z Seleną. Jak skończyłam opowiadać ona siedziała jak wryta. Była zdenerwowana, już chciała isć do niej i coś jej powiedzieć ale zatrzymałam ją. Justin sam podjął decyzję, rozumiem nie chcę mnie już znać. Powiedziałam do Lily :
-Stój nie rób tego, nie długo sam się przekonana jaka ona jest
-Dlaczego taka jesteś dla niego -zapytała -Powinnaś teraz go ostrzec żeby nie cierpiał
-Ale on mi nie uwierzy rozumiesz ? -do moich oczu napływały łzy -Uważa mnie za „sukę”, będzie myślał że kłamie, a po drugie on i tak mnie nie chcę znać. Może lepiej jak nie będziemy utrzymać kontaktu? Jak sam powiedział z Seleną jest szczęśliwy nie chcę tego popsuć. Uwierz mi długo nad tym myślałam i to jest najlepsze wyjście z sytuacji -dodałam ze smutkiem
-Emi czy ty coś do niego czujesz
-Do niego ? Nigdy w życiu właśnie przekonałam się jaki jest i mam jeszcze go kochać, może od razu jeszcze ja go przeproszę
-Ja tylko chciałam się spytać
-Okej rozumiem
Czy coś do niego czuje? Nie do niego. Chciałabym cofnąć czas do momentu w którym go poznałam. Gdybym mogła zrobiłabym tak że nigdy by do tego nie doszło. On by chodzić do tej szkoły co ja ale mijalibyśmy się wielkim łukiem. Długo jeszcze siedziałam na huśtawce, przez ten czas mama i ciocia sprzątały a reszta bawiła się. Gdybym mogła z chęcią zostałabym jeszcze tu ale nie mogłam, musiałyśmy wracać dziś do domu.
~*~
Nareszcie już nie musiałam siedzieć w towarzystwie Justina i Seleny. Wracałyśmy z mamą do domu, przy okazji zabrałyśmy też Lily. W czasie drogi było fajnie, dużo gadałyśmy. Potem mama włączyła radio, akurat leciała piosenka Justina Bieber „Nothing Like Us” już chciałam krzyczeć żeby to przełączyła ale cały czas w głowie miałam refren :
There's nothing like us, there's nothing like you and me
Together through the storm
There's nothing like us, there's nothing like you and me
Together
później całą drogę do domu siedziałam smutna, myslałam nad tym wszystkim. Nareszcie byłymy w domu. Wyszłam z domu i kierowałam się w stronę domu, kiedy dostałam sms
Od nieznany :
Grzeczna dziewczynka. Odczepiłaś się od Justina ttrzymaj tak dalej …
Arg. Pewnia to Selenka wysłała mi tego przecudownego smsa. Mogłabym go pokazać Jusowi ale to nic nie zmieni. Nieznany to może być każda laska ze szkoły albo z całego świata. Poszłam do łazienki. Prysznic zawsze pomagał zapominać mi o problemach. Rozebrałam się i wskoczyłam do zimnego strumienia. Pozwalałam żeby coraz cieplejsza woda zmyła cały stres dzisiejszego dnia. Kiedy już nie miałam sił stać, wyszłam, wzięłam ręcznik i owinęłam się nim. Umyłam jeszcze zęby i poszłam położyć się na łóżku. Włączylam mojego laptopa i weszłam na twittera. Zobaczyłam że w światowych trendach jest #NienawidzimyFałszywejPrzyjaciółkiJustina oczywiście w różnych językach. Nie wiedziałam co się dzieje więc weszłam na profil Justina zobaczyłam tam przerażajacy wpis : Myślałem że jesteś inna, ale myliłem się. Zraniłaś mnie bardziej niż ktokolwiek inny. Nie chcę cię nigdy więcej znać. Zrobiło mi się strasznie smutno po tym co zobaczyłam. Nie miałam już nawet sił żeby płakać. Pierwszy raz wyjęłam żyletkę i się pocięłam. Poczułam sprzyjający ból, całą uwagę skupiłam na krwi wylewającej się z moich rąk. Tak to była ulga dla mnie. Nie chciałam zbytnio żeby ktoś to widział więc zeszłam na dół i z apteczki wyjełam bandać, owinęłam wokół ręki i wróciłam do swojego pokoju. Położyłam się i poszłam spać. Chciałam zapomnieć o całym tym dniu. Chciałam myśleć że to tylko zły sen. Chciałam ...

Kochani 14 rozdział już za nami i dodałam go po 2/3 dniach <3 :*
To tak jeśli będzie :
-30 000 wyświetleń
-30 komentarzy pod tym rozdziałem
-35 obserwujących
Dodam dłuuuugi rozdział jeśli nie będzie (tylu rzeczy do piątku dodaje krótki jeśli będzie w sobote pojawi się długi rozdział) <333
KOCHAM WAS :*