Wyświetlenia ♥

niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 3



                                            ~Oczami Emily~
Ten Dżastinek działał mi na nerwy. Najpierw dowiaduje się, że będzie chodził do naszej szkoły to na dodatek jeszcze musiał tak stać i się na mnie lampić. Mam nadzieje, że mu się nie spodobałam bo to by była masakra.
                                                       ~*~
Koniec lekcji o tym marzyłam. Żeby pójść do domu i móc odpocząć. Wracając ze szkoły z Lily opowiedziała mi jak to zrobiła sobie zdjęcie z ”Justinkiem”. Myślałam że zaraz zwariuje. Miałam dość na dziś słuchaniu Bieber to Bieber tamto. W domu puściłam sobie radio myślałam, że będzie lecieć coś ciekawego ale oczywiście dziś mój pechowy dzień zaczeła lecieć piosenka „As Long As You Love Me”. Zastanawiałam się tylko czy może być gorzej. Nie myliłam się. Około 19 zadzwoniła do mnie Miley – moja dobra koleżanka. Ucieszyłam się bo przekazała mi fajną informacje, że dziś u Louisa impreza. Od razu zadwoniłam do Lily czy idzie ale ona powiedziała, że nie może iść bo dziś akurat przyjeżdza do niej babcia. Na początku miałam sama nie iść ale potem postanowiłam, że jednak pójde nic na tym nie strace, a może będę się fajnie bawiła.
Ubrałam się w http://www.polyvore.com/202/set?id=74792435, a włosy związałam w kok.
                                                    ~*~
Na imprezę byłam punktualnie o 21:30. Nie miałam wyznaczonego czasu o której mam wracać, bo w końcu jutro sobota. Jak przyszłam do Louisa było raptem 5 osób. Usiadłam koło Miley i reszty.
Po 30 minutach była już prawie cała szkoła. Wszycy palili i pili browary. Ja napisał się tylko troche piwa jabłkowego. Ogólnie było spoko, bawiliśmy się. Była może 23 i ktoś przyszedł. Zaraz wszyscy polecieli w strone drzwi. Zapytałam Miley kto to, a ona mi powiedziała że przyszedł Justin Bieber z przyjacielem. Zrobiłam wielkie oczy. Co? Jeszcze jego brakowało na tej imprezie. Myślałam, że będzie fajnie a tu nagle on się zjawia. Ciekawe czy w ogóle ktoś go zapraszał, może myślał, że taka z niego gwiazdeczka, że może przychodzić na każde imprezki. Byłam wkurzona, poszłam do łazienki. Tam przesiedziałam 15 minut aż ucichło. To co zobaczyłam na dole, było jak jakiś okropny sen. Justin razem z Zayn'em siedział sobie z moimi przyjaciółmi, świetnie się bawiąc. Postanowiłam, że zrobie raz na zawsze z tym porządek. Zeszłam na dół, podeszłam do nich i zaczęłam do niego krzyczeć :
-Co ty sobie robisz? Myślisz że możesz zabierać mi przyjaciół? To że większość szkoły za tobą szaleje to nie znaczy, że jesteś bóg wie kim.
-Nie rozumiem o co ci chodzi -odpowiedział
-Jak to nie rozumiesz – krzyknęłam Przychodzisz do nas do szkoły i sądzisz, że każdy będzie ci usługiwał ?
Wtedy przerwała mi Miley mówiąc, żebym się uspokoiła. Tyle, że ja nie potrafiłam. Jak patrzyłam na tego gościa to miałam ochotę mu przywalić. Potem odeszłam. Postanowiłam, że na pewno nie nie będę siedzieć pod jednym dachem z tym człowiekiem, po moim trupie. Chciałam już wyjść, ale zatrzymał mnie Lou. Powiedział, żebym została, że jemu na mnie zależy. To mnie chyba troche przekonało, bo zostałam. Położyłam się w pokoju – siostry Louisa, Sam. Po chwili ktoś zapukał i wszedł. Był to Justin. Najpierw krzyknęłam, żeby stąd jak najszybciej wyszedł. Ale on tego nie zrobił, usiadł na łóżku i zaczął mówić :
-Widze, że bardzo mnie nie lubisz. Powiedz co ja Ci takiego zrobiłem ?
-Ty jeszcze masz czelność o to pytać -wykrzyczałam
-Tak, bo jako jedyna nie akceptujesz mnie w tej szkole -odpowiedział
-Ja cie nie akceptuje? Człowieku może na to zasłuzyłeś – powiedziałam
-No oczywiście, bo ty myślisz, że moje życie jest takie cudowne – odezwał się
Już mu nie odpowiedziałam nie miałam ochoty prowadzić z nim dyskusji. Wyszłam z pokoju i zeszłam do kuchni. Tam siedziała Miley. Porozmawiałam z nią jeszcze 20 minut i wyszłam. Impreza i tak zaraz się kończyła, a spacer w samotności mi się przydał. Idąc nurtowały mnie różne pytania. Najbardziej tego typu : ”Czy Justin naprawdę nie ma takiego cudownego życia jak mówił?”, ”Czy faktycznie tylko ja go nie akceptuje z naszej szkoły?”, ”Czy Justin jest inny niż każdy mówi?”. To ostanie całkiem nie dawało mi spokoju, może on jest miłym człowiekiem ?
Chociaż sama w to nie wierzyłam...
                                                     ~*~
W domu, od razu weszłam na twittera. Tam zobaczyłam zdumiewający post Jusa :
”W szkole mam dużo fanów, ale jest też taka jedna bardzo mnie nie znosi, a ja jej nic nie zrobiłem”
a pod nim komentarze : „Powiedz jak się nazywa to ja zabijemy, nikt nie będzie robił przykrości naszemu Jusowi”. Po prostu osłupiałam czytając te komentarze. Jakby te Belieberki dowiedziały się, że to ja to chyba siedziałyby cały czas pod moim domem i mnie wyzywały. Nie miałam ochoty czytać dalej. Zrobiło mi się tak jakoś dziwnie na sercu, było mi przykro, że te laski gadają takie rzeczy. Co gorsze napisała do mnie po chwili Lily :
-Coś ty zrobiła Justinowi wszyscy gadają, że się na niego darłaś i jesteś na niego cięta.
Była wkurzona o takie coś? To chyba nie moja wina, że kleił się do moich przyjaciół, ale tego już moja przyjaciółka nie chciała słuchać. Stała po jego stronie chociaż nie znała całej sytuacji. Nie dawałam już rady, położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać, tak głośno, że obudziłam moją mame. Przyszła do mnie jako jedyna była ze mną, mogłam jej się zwierzyć. Opowiedziałam jej ową sytuacje. Oczywiście zachowała się jak prawdziwa matka, przytuliła mnie i powiedziała że będzie dobrze, a Lily sama się przekona kto miał racje. Mimo że moja rodzicielka nie kiedy była surowa, kochałam ja. Zawsze mogłam znaleźć u niej wsparcie. Była jak taka moja najlepsza przyjaciółka. Nie wszyscy tak mają. Dlatego doceniam ja i ciesze się, że ją mam.

sobota, 6 kwietnia 2013

INFORMACJA :)

Jeśli serio wam się podoba to komentujcie :)
Wtedy wiem że się podoba i ktoś czyta to co pisze.
Staram się jak najlepsze rozdziały pisać, żeby wam się podobały :*
Chcesz być informowany osobiście o nowym rozdziale ?
Napisz to w najnowszym rozdziale a potem to ustalimy ;>

piątek, 5 kwietnia 2013

Rozdział 2


Nie masz się komu zwierzyć ? Wszystkie problemy dusisz w sobie ? Nie uśmiechasz się tak jak kiedyś?
Zmieniłaś się? Jesteś samotna ? Zapewne większość z wam zna/znało ten ból. Nie masz po prostu przy sobie bliskiej osoby, ale możesz przyznać, że ciężko wtedy jest.
                                                   
                                                         ~*~                                                 

                                           ~Oczami Justina~
Nie moge doczekać się pierwszego dnia w szkole. Wreszcie będę mógł zacząć normalne życie - mam nadzieje, chyba że moje fanki cały czas będą prosić o autografy i zdjęcia.
Bardzo je kocham, wkońcu im zawdzięczam moją karierę, cały czas we mnie wierzyły dlatego teraz jestem sławnym kolesiem, który kiedyś grał przed teatrem Avon.
Chcę żyć jak normalny nastolatek, cieszyć się każdą chwilą z przyjaciółmi, znaleźć dziewczyne. W tej chwili jest to trudne, mam tylko kilkoro prawdziwych przyjaciół.
-Justin Justin -ktoś zaczął krzyczeć, to był Zayn
-Co się stało? Zamyśliłem się -odpowiedziałem
-Już dojeżdżamy do szkoły -uśmiechnął się
Jego uśmieszek był charakterystyczny więc od razu poznałem że się z tego bardzo cieszy.
-Masz jakieś plany na ten czas pobytu w liceum? -zapytał Zayn
-Hmm. -pomyślałem -Dobrze się bawić i znaleźć dziewczyne
-Oo to tak jak ja -odpowiedział śmiejąc się
Postanowiłem jeszcze się położyć chociaż dosłownie 2 minuty później zaczął mnie budzić mój kochany przyjaciel. Cieszyłem się chociaż gdzieś w środku troche byłem zestresowany bałem się, że wszyscy będą widzieć tylko tego sławnego Justina Biebera, a nie prawdziwego mnie. Nareszcie zaparkowaliśmy, wychylając się przed okno zobaczyłem tłumy dziewczyn,
chłopaków też, ale mniej, stojących i czekających na mnie. Idąc w ich stronę już byłem przygotowany na zdjęcia. Wszyscy jak mnie zobaczyli od razu do mnie podlecieli.
Nie mogłem ich zawieść więc zacząłem robić sobie zdjęcia i popisywać koszulki.
Po niespełna 30 minut mogłem na spokojnie wejść do szkoły sam, bo Zayn musiał iść do domu na rodzinną kolacje prawie wszyscy porozchodzili się. Idąc korytarzem siedziało tylko pare osób, które
najwidoczniej nie były tak bardzo zafascynowane, że przyjechałem, ale cóż może to i lepiej ?
Zauważyłem dziewczyne była bardzo ładna, miała takie kasztanowe włosy i niebieskie oczy.
Zrobiła na mnie duże wrażenie, pod budynkiem jej nie widziałem to chyba nie jest moja fanka...

                                              ~Oczami Emily~
Kurde aż mnie uszy bolą od tych wrzeszczących faneczek. Czy ten Justinek nie mógł iść do innego liceum ? Dlaczego wybrał akurat nasze? Nie rozumiem tego.Może nie musze
tego rozumieć? Może to właśnie tak miało być, ale nie będę się teraz nad tym zastanawiać.
Dopiero po 30 minutach ucichło, nareszcie spokój cieszyłam się jak małe dziecko.
Usiadłam i puściłam sobie piosenkę "Feel This Moment" ostatnio usłyszałam ją w radiu i mi się spodobała.
Nie wiem czy to był przypadek ale jak skończyła się piosenka zauważyłam chłopaka, przyjrzałam
mu się uważnie i domyśliłam się że to ten "Bieber". Przyglądał mi się przez jakieś 2 minuty.
Nie rozumiem po co przecież nie jestem jedną z tych co latają za nim...

Rozdział 1

Obudziłam się o 6:30. Do szkoły miałam na 9:30.
Mamy na szczęście nie było.Pierwsze co zrobiłam to weszłam na twittera,
żeby zobaczyć co tam ciekawego.
Zobaczyłam parę twittów o podobnej treści jeden brzmiał tak :
”O kurde *__* Sam Justin będzie chodził do mojego liceum i to prawie
przez cały rok do tej samej klasy” Zastanawiałam się o co tym laskom chodzi.
Nie rozumiałam ich było ode mnie inne.
Nagle zadzwonił telefon była to Lily pytała czy idziemy do szkoły, zgodziłam się.
 Potem poszłam do łazienki, umyłam zęby i ubrałam się w http://www.polyvore.com/222/set?id=77294326 .
Następnie zeszłam na dół żeby coś zjeść. Jestem na diecie, wiec moje śniadanie jest ubogie.
 Z domu wyszłam o 9:15. Byłam na czas pod domem Lily, a to dziwne u mnie.
Często spóźniam się to chyba jedna z moich wad. Razem z przyjaciółką poszłysmy do szkoły. Lily mało mówiła. Domyśliłam się, że pewnie jej rodzice znowu się pokłócili.
W szkole było dużo szumu, dziewczyny były strasznie czymś podjarane.
 Nie wiedziałam o co chodzi, a denerwowały mnie te nastolatki biegające od okna do drzwi i tak cały czas.Po chwili ktoś krzyknął : „O patrzcie już jedzie, już jedzie” .
Patrzyłam się na nie jak na idiotki zresztą one na mnie też. Po 5 zauważyłam,
że nawet mojej BFF przy mnie nie ma. Od razu do niej zadzwoniłam,
 a ona zaczęła do słuchawki się wydzierać : „Justin Bieber zaraz będzie u nas w szkole” i się rozłączyła. Nareszcie zrozumiałam czemu te wszystkie laski i Lily są tak podjarane.
Przecież to takie zagorzałe „faneczki Justina Biebera” szczerze to sama nie wiem co one w nim widzą.
Może i ma parę milionów fanek ale nic szczególnego w sobie nie ma. Ja nigdy nie mogłabym się w nim zakochać :)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Prolog

Nastała noc a ja nadal nie spałam, a jutro do szkoły. Jak ja
wstanę? Cały czas myślę o moim życiu co jeśli nie znałabym
Lily z kim bym się wtedy przyjaźniła? Różne pytania chodziły
mi po głowie. Szczerze nawet na niektóre sama nie znałam
odpowiedzi.Leżąc bezczynnie usłyszałam dźwięk iphona
dostałam go od mamy za dobre oceny.
Był to sms od Lily :
Ej Emily wbijasz do mnie? Musze z tobą pogadać.
Pomyślałam że coś się mogło stać więc od razu odpisałam:
Dobra będę u Ciebie za 10 minut
Lilka mieszkała ode mnie 2 uliczki dalej.
Ubrałam się szybko i pocichutko wyszłam z pokoju. Bałam
się że obudzę mamę a wtedy to będę uziemiona. Moja
rodzicielka bardzo nie lubiła jak wymykałam się w nocy
z domu.
                                              ~*~
Uff udało mi się nikogo nie obudziłam. Dobra szybko biegnę
do Lily może faktycznie jej się coś stało. Co ja bym wtedy zrobiła, sama ?                                                                            
                                              ~*~
Zdyszana wbiegłam przez furtkę i zapukałam lekko do drzwi.
Przyjaciółka musiała stać pod nimi bo w trybie natychmiastowym otworzyła je.
Od razu przeszłam do rzeczy. Widać było że na początku było jej ciężko
mówić.
-No bo wiesz -zaczęła ciuchutko -Chodzi o moich rodziców
-Ale co konkretniej -zapytałam
-Oni się teraz codziennie kłócą. Ostatnio podsłuchałam jak mówili coś o rozwodzie i wyprowadzce taty
-Nie możesz mnie tu samej zostawić. Nie poradzę sobie bez ciebie -mówiłam zapłakana
-Nie płacz -lekko otarła mi łzy -nawet jeśli tata się wyprowadzi to przecież nadal tu zostanę
-Nie będziesz wolała mieszkać z tatą -zapytałam
-Kochana nawet tak nie mów -uśmiechnęła się -zostaje tu z tobą !
Od razu na mojej twarzy pojawił się BIG SMILE. Przy okazji spojrzałam na iphona była już 3:30
O nie -pomyślałam -przecież mama zaraz wstaje do pracy muszę lecieć do domu
Przeprosiłam przyjaciółkę że muszę już iść i szybko wybiegłam. W domu byłam po 5 minutach, przebrałam się w piżamę i grzecznie położyłam się w łóżku .

Czy rodzice Lily rozwiodą się ? Czy będzie musiała się przeprowadzić stąd ?

Bohaterowie ♥







Główna bohaterka opowiadania :  Emily 16 lat :) Wysoka brunetka o niebieskich oczach.
  Niedawno przeprowadziła się razem z mamą do Atlanty. Jej najlepszą przyjaciółką jest Lily. Nienawidzi fałszywych ludzi. Lubi imprezować. Jako jedyna ze szkoły nie pali ;]

Najlepsza przyjaciółka Emily : Lily 16 lat ;] Średniego wzrostu brunetka z kolorowymi końcówkami i zielonymi oczami .Od urodzenia mieszka w Atlancie razem z rodzicami,
ale się ich wgl nie słucha.Od dawna jest wielką fanką Justina Biebera nie to co Emily ;*
Nie wyobraża sobie imprezy bez alkoholu i papierosów !

Największy piosenkarz na świecie : Justin Bieber 16 lat ^^ Wysoki, umięśniony, wysportowany brunet o nieziemskich brązowo-czekoladowych oczach. Kupił dom w Atlancie i razem z
         mamą zamieszkują tam.Przyjaźni się z równie utalentowanym Zaynem Malikiem.


Najlepszy przyjaciel Jusa : Zayn Malik 16 lat ;D Wysoki, wysportowany brunet o brązowych oczach.
   Od zawsze mieszka w Atlancie i nawet nie chcę nigdy słyszeć o przeprowadzce zabardzo kocha to miasto.
Mieszka z rodzicami i dziadkami. Uwielbia ładne dziewczyny, a jak mu się jakaś spodoba to nie ma
tak żeby jej nie zaczął podrywać.

RESZTĘ BOHATERÓW POZNACIE PODCZAS OPOWIADANIA :)